PO PROSTU KACZKA Z PYZAMI

Dla prawdziwego poznaniaka czy Wielkopolanina kaczka z pyzami (i modrą kapustą) jest często niedzielną oczywistością. Nasza rogalińska sąsiadka, rdzenna mieszkanka regionu wspominała ostatnio „co tydzień mama stawiała przed nami kaczkę i pyzy, bez wyjątku, tydzień w tydzień, patrzeć na tą kaczkę nie mogłam ale ona była tak pewnym elementem krajobrazu jak niedzielna msza święta.”

Może mały Taj też potrafi znudzić się serwowanym mu codziennie przez mamę Tajkę kokosowym curry, a nastoletni Teksańczyk z rezygnacją spojrzeć na powracającego jak mantra krwistego Porterhausa? Kto wie? Ja poznańską kaczką z pyzami znudzić się nie potrafię!

Dla mnie – Wielkopolanina  napływowego – pieczona kaczka z jabłkami jest najjaśniejszą (a właściwie najbardziej rumianą) gwiazdą w panteonie wielkopolskiego kulinarnego dziedzictwa a sposób jej podania – z pijącymi sos jak gąbka drożdżowymi pyzami i kwaskowo-słodką modrą kapustą powinien być eksponowany w Sevres!

„Ale dlaczego tak rzadko ją pieczemy?” zastanawialiśmy się z Agnieszką w miniony weekend spoglądając na, puste talerze umazane sosem, Helę obgryzającą kacze kości i Adama, w jego dziecięcym foteliku z entuzjazmem pałaszującego ostatnią pyzę. Po chwili wahania odważyłem się powiedzieć głośno to o czym wszyscy myśleli – „Od dziś Kaczka co niedzielę!”

KACZKA
1 kaczka barbarie
sól, pieprz, majeranek,
3 twarde, kwaśne jabłka
1 cebula

Kaczkę barbarie o wadzę około 1,3 kg pozbawiłem skrzydeł*, wypłukałem jej wnętrze i zewnętrze zimną wodą i dokładnie wytarłem. Odciąłem kawałki zbędnego tłuszczu. Kaczkę w środku i na zewnątrz obficie oprószyłem solą, świeżo mielonym pieprzem i roztartym w dłoniach majerankiem. Owinąłem ptaka folią spożywczą i włożyłem na noc do lodówki.

Na drugi dzień pozbawiłem trzy twarde, małe, kwaśne jabłka gniazd nasiennych i pokroiłem w ósemki, dodałem pokrojoną w pióra cebulę, osoliłem, dodałem majeranku i pieprzu. Po napełnieniu kaczki jabłkami spiąłem jej wylot wykałaczkami.

Kaczkę piekłem w nagrzanym do 180 stopni piekarniku przez 2,5 godziny obracając kilkakrotnie tak by porządnie zrumieniła się ze wszystkich stron i często polewając wytopionym tłuszczem. W trakcie pieczenia kilkakrotnie odlewałem wytopiony tłuszcz i soki z brytfanki do sosjerki.  Po wyłączeniu piekarnika, przed podaniem pozwoliłem kaczce odpocząć jeszcze ok. 15 minut w lekko uchylonym piekarniku.

SOS
Tłuszcz i soki spod kaczki
Łyżka mąki
Pół szklanki mleka

Na dno rondelka wlałem kilka łyżek wytopionego z kaczki tłuszczu, rozgrzałem go, dodałem łyżkę mąki i energicznie mieszając trzepaczką zrobiłem zasmażkę. Dodałem resztę tłuszczu i soków wytopionych z kaczki oraz 1/3 szklanki mleka. Cały czas mieszając doprowadziłem soso do zagotowania i zgęstnienia. Przelałem z powrotem do sosjerki.

PYZY ( 8 sztuk)
30g świeżych drożdży
125ml mleka
300g mąki
1 jajko, cukier, sól, olej

30g świeżych drożdży rozpuściłem w 125g ciepłego mleka z łyżeczką cukru i łyżką mąki i odstawiłem w ciepłe miejsce by zaczyn zaczął pracować. Do miski przesiałem 250g mąki i dodałem małą łyżeczkę soli. Mąkę wymieszałem z zaczynem, dodałem jajko, łyżkę oleju i przez dłuższą chwilę (5-7 minut) minut wyrabiałem dość luźne ciasto drożdżowe (z początku potwornie klei się do ręki). Przykryłem miskę ściereczką i odstawiłem do wyrośnięcia na około 1,5 godziny. Po tym czasie podzieliłem ciasto na osiem części. Z każdej uformowałem niewielką kulkę (dłońmi oprószonymi mąką)  i odłożyłem na stolnicy, pod ściereczką na kolejne 10 minut.

W garnku zagotowałem wodę. Do specjalnej nakładki do gotowania na parze wkładałem partiami pyzy (mocno wyrastają w trakcie parowania) i parowałam pod przykryciem przez około 8-9 minut.

Pyzy można przygotować wcześniej i odgrzać na parze przed samym podaniem.

SMACZNEGO!

* z kaczych skrzydeł i szyi ugotowaliśmy niewielką porcję pysznego, esencjonalnego rosołu dla Adama. W wieku 15 miesięcy zupy stanowią jeszcze podstawę jego diety.
**Dwa lata temu w ramach Ogólnopolskiego Festiwalu Dobrego Smaku zorganizowaliśmy konkurs dla restauratorów na najlepszą kaczkę po wiekopolsku. Wygrała wówczas restauracja Monidło z Poznania.
*** Na naszym stole w miniony weekend zabrakło modrej kapusty. Agnieszka zapomniała kupić! Następnym razem zrobimy i modrą a przepis umieszczę niezwłocznie.

Reklamy

2 responses to “PO PROSTU KACZKA Z PYZAMI

  1. wygląda jak guziec

  2. Kaczka wygląda przepięknie!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s