WYPRAWA PO KOZI SER

Prawdziwe uroki bycia rodzicem odkrywa się w weekendy. Moja dwuipółletnia Helena w sobotę przychodzi do naszego łóżka punkt siódma (jeśli mamy szczęście) z szerokim uśmiechem i radosnym okrzykiem „pora wstawać!”, tak też było i tym razem:

„Poproszę kawkę” powiedziała Helena, podreptała do lodówki, otworzyła ją na oścież i zaczęła wpatrywać się w jej zawartość półprzytomnym jeszcze wzrokiem (to zabawne jak dzieci przejmują zachowania od rodziców). „Jest kozi ser? Chcę kozi ser na śniadanie, doblaaa?”. Koziego sera nie było.

Tu czytelnikowi należy się wyjaśnienie. Hela jest już dużą dziewczynką, ma właściwie dwa lata i osiem miesięcy i doskonale orientuje się w serach. Jeśli ma ochotę na ser kozi to wie o czym mówi. Lubi go zdecydowanie bardziej niż ser owczy (wyjątkiem są oscypki od Komperdów) Potrafi też zażyczyć sobie parmezanu, sera niebieskiego i „śmierdzącego kaberta” lub „sera krowiego ale nie z dziurami tylko z ziołami” (wiżajny z macierzanką). I nie da się oszukać! Zresztą dlaczego miałbym ją oszukiwać? Mą tatową pierś rozpiera duma!

„Helutek, skąd ja Ci w sobotę o siódmej wytrzasnę…” urwałem w pół zdania. W głowie zaświtał pomysł! Wykręciłem numer  (wahałem się tylko przez chwilę wszak serowarzy śpią jeszcze krócej niż młodzi rodzice) i po chwili zaczęliśmy szykować się do drogi.
„Gdzie jedziemy?” pytała Hela,
„Po ser Helutku, pojedziemy do pana Marka, który robi ser”?
„On robi go?” upewniała się w swoim stylu Hela
„Tak kochanie, pan Marek ma kozy i robi kozi ser, ma też konie i krowę…”
„To będzie taka wycieczka?”  przerwała mi Hela
„Tak kochanie, to będzie wycieczka, a teraz szybko, szykujmy się”

Po drodze chrupaliśmy jabłka, i słuchaliśmy dziecięcych przebojów. Nieco ponad godzinę później minęliśmy tablicę z napisem „Linie” (pod spodem, sprayem ktoś dopisał „lotnicze”) i już za chwilę zaparkowaliśmy pod ceglanym domem marka. Dwa wielkie i przyjaźnie nastawione psy przybiegły nas powitać, za nimi szedł gospodarz.

Marek Grądzki, blogowy Ziemianin osiadł w Liniach koło Pniew kilka lat temu. Dzierżawi dawny Pegieer (wcześniejszy majątek Linie) uprawia i hoduje a w ostatnim czasie również wytwarza. Patrząc na jego zmierzwione kowbojskim kapeluszem włosy, wyciągniętą koszulkę i kanarkowo – czerwone szelki trudno wyobrazić sobie, że przez lata urzędniczej kariery codziennie wbijał się w garnitur i zaciągał pętle krawata.

Hela z zachwytem dała się oprowadzić po gospodarstwie. Kozy, prosiaki, krowy, przepiórki, koty, gęsi, ozdobne kury i konie robiły na niej ogromne wrażenie. Po jakimś czasie przypomniała sobie jednak o właściwym celu naszej wizyty. „Jestem głodna, masz kozi ser?” rzuciła z sobie właściwą gracją w stronę gospodarza uśmiechając się rozbrajająco. Ser oczywiście był. Zwiedziliśmy piwnice gdzie Hela sama wybrała swój krążek. Sery Marka przygotowane są z mieszanego w różnych proporcjach mleka koziego i krowiego. Powstają w Liniach dopiero od kilkunastu miesięcy i z każdą partią są coraz lepsze. Zyskały już grono stałych odbiorców. Agata Wojda podaje je na desce w warszawskim Opasłym Tomie.

Przy późnym śniadaniu rozmawialiśmy o planach: Trwa remont pomieszczeń przyszłej serowarni i magazynu. Już za kilka miesięcy po podwórzu będą biegać tuczące się kapłony (koguciki zostały zakupione a specjalista od kastrowania zgodzony). Późnym latem szykuje się też „Święto Korbola” – Marek chce zaprosić do Linii przyjaciół z całej Polski i poznaniaków na dwudniowe święto „sielskiej – anielskiej kuchni wiejskiej”. W roli głównej sery, domowe wędliny no i dynie czyli po poznańsku „korbole”. Będziemy tam z Helą na pewno!

SMACZNEGO!

Reklamy

3 responses to “WYPRAWA PO KOZI SER

  1. Ja też ..będę :o)

  2. w okolicy Lwówka nie tylko sery są wspaniałe ale i inne dobre przysmaki są

  3. Och to byłoby fantastycznie! Jako prawdziwa poznanianka choć mieszkająca w Gdańsku no i od dwuch lat serowarka domowa, chętnie węzmę udział.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s