rogalińskie pesto genovese czyli zamrażamy lato

Właśnie teraz – w pierwszych dniach września – nasz ziołowy ogródek po południowej stronie domu wygląda najokazalej. Oregano, które jak co roku zarosło połowę jego powierzchni pięknie kwitnienia w jasnych fioletach. Mięta próbuje nie dać się całkowicie zagłuszyć krzakom pomidorków koktajlowych (genialny pomysł Agnieszki!), tymianek z nieuzasadnioną skromnością płoży się w kącie a bazylia, dzięki regularnemu odszczypywaniu kwiatków rozwija się jak przysłowiowy rozmaryn. Jest cudnie, ale kiedy meteorolodzy zaczynają przebąkiwać coś o pierwszych przymrozkach – czas działać.

Tymianek, oregano, mięta przetrwają zimę bez problemów i odrodzą się w promieniach majowego słońca. Szkoda byłoby jednak bazylii. Tę co rok trzeba wszak sadzić na nowo. Jest jej teraz tak dużo, że nie jesteśmy w stanie jej przejeść, nawet z ogromem pomidorków z krzaka obok. Zanim jej obłędnie aromatyczne liście zetnie poranny mróz – co roku mrozimy je samodzielnie by rozkoszować się wspomnieniem lata choćby i w sylwestra. W pierwszym tygodniu września zawsze kręcimy pesto!

Nazwa sosu pochodzi od włoskiego pestâ (rozgniatać, ubijać). Pesto alla genovese, czyli wywodzące się z kuchni liguryjskiej zielone pesto z bazylii z dodatkiem oliwy, czosnku, orzeszków pinii, twardego sera, soli i pieprzu to najpopularniejszy z rodzajów pesto, ale nie jedyny. Nieco rzadsze, ale zdecydowanie zasługujące na uwagę są prowansalskie Pistou (bez orzeszków i sera), sycylijskie czerwone pesto z suszonych pomidorów zawierające dużo mniejszą ilością bazylii, i migdały zamiast orzeszków pinii czy w końcu kalabryjskie pesto z grillowanych papryk i dużej ilości pieprzu.

Nasze rogalińskie pesto od liguryjskiego różni się przede wszystkim doborem składników. Do blendera oprócz bazylii, czosnku i oliwy trafiają orzechy nerkowca – dużo dostępniejsze i tańsze niż orzeszki piniowe. Parmezan i Pecorino zostały w naszym domu niemal całkowicie wyparte przez długo dojrzewające sery od Sylwii i Rusłana z Rancza Frontiera. Do pesto trafia mieszanka jerseyowego (odpowiednik parmezanu) i owczego (odpowiednik pecorino.

Metoda: Do blendera (ech, gdybym miał wielki moździerz…) wrzucam dwa ząbki czosnku i filiżankę orzechów nerkowca, po ich rozdrobnieniu dolewam 100 ml dobrej oliwy i porcjami dorzucam liście bazylii (biorę ich sporo – gdyby je ciasno upakować przed rozdrobnieniem zajęłyby pewnie 2/3 litrowego słoika). Gdy masa robi się zbyt sucha, dolewam po prostu trochę więcej oliwy – docelowo zużywam jej pewnie jeszcze ok. 60 ml. Gdy cała bazylia jest rozdrobniona dodaję filiżankę startego sera (twardy, dojrzewający  z Frontiery) i świeżo zmielony pieprz. Po dokładnym wymieszaniu składników dosalam pesto do smaku (powinno być dość słone – pamiętajmy, że będzie dodatkiem do makaronów, zup lub pieczywa)

I co dalej? Wszak pesto alla genovese już po kilku godzinach zaczyna brązowieć a niedługo potem traci cały swój zawarty w ulotnych olejkach aromat. Ja pesto mrożę. Można je pewnie pasteryzować (w sklepach dostępne jest właśnie w słoikach), ale skoro mrozi się doskonale, nigdy nie próbowałem tej metody. Pesto upycham w foremce do kostek lodu a gdy się zamrozi przekładam po dwie kostki do woreczków i przechowuję w zamrażarce. Takie mini porcje będą idealne gdy najdzie nas ochota na pizzę czy bruschettę o smaku późnego lata, gdy zechcemy doprawić nim pomidorową w grudniu czy przygotować genialny w swej prostocie makaron.

SMACZNEGO!

Pesto to metoda, i warto z nią eksperymentować. Jadałem świetnie pesto z liśćmi czosnku niedźwiedziego zamiast bazylii a Piotr Bikont i Mirka Olbińska wymyślili kiedyś genialne badowskie pesto z liści chrzanu!

Advertisements

One response to “rogalińskie pesto genovese czyli zamrażamy lato

  1. pesto właśnie takie, tylko ja mieszam orzechy laskowe i włoskie, teraz świeżo łuskane. jadam dopóki bazylii w ogródku starczy a jest tego sporo bo dwie grządki

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s